JESTEM

Jestem, jak głupiec o wschodzie,
co nie wie, że słońce już wstało,
w daleką pustkę odchodzę,
zapomnianą,
jestem, jak kłos bez ziaren
- niepełny, choć wśród ciepła i powiewu zefira,
nieszczęśliwa w szczęściu,
opierająca się na chwilach,
myślę sto lat później,
tak daleko jest przyszłość,
a ja tak różnie kocham mą miłość,
jestem, jak bosy podróżnik
- kaleczę stopy o kamienie,
lecz idę,
choćby wśród burzy,
wbijając usilnie ślady w ziemię,
jestem, jak światło zachodu
- opadam zmęczona na ziemię,
bojąc się, że znów nie zobaczę wschodu,
iż już nic nie zmienię.

04.04.2003